Masyw Ślęży to bardzo piękny i zarazem położony blisko Wrocławia cel wycieczek. To właśnie on stał się tym razem celem wyprawy dla dzieci z edukacji domowej, do których dołączyli także uczniowie „stacjonarni”. Przewodnikiem grupy był doświadczony harcerz – Rafał Łoziński, a wyprawę edukacyjną merytorycznie wsparła pani Katarzyna Hage, z zawodu botanik.
Oprócz zmierzenia się z samą trasą, dzieci miały do wykonania również inne zadania. Pod okiem pani Kasi uczniowie badali i nazywali części roślin. Ich celem było odnalezienie kwiatu, kwiatostanu, słupka i pręcika, a także określenie, czy dany liść jest pojedynczy, czy złożony (np. parzystopierzasty). Uczestnicy dowiedzieli się też, jaki ptak ratuje lasy, zjadając włochate gąsienice (dodajmy tylko, że nie pochwalamy jego sposobu zajmowania się własnym pisklęciem, a w zasadzie – braku opieki).
W trakcie wędrówki siły można było uzupełnić leśnymi poziomkami. Na zakończenie wycieczki, na polanie, odbył się pokaz rozpalania ognia krzesiwem. Efektem tego (co doskonale widać na zdjęciu) był gotujący się gar zupy. Wcześniej każdy musiał przynieść chrust na rozpałkę – w myśl zasady św. Pawła: „Kto nie pracuje, niech też nie je”.
Stroma, trawiasta polana okazała się wspaniałym miejscem do wyścigów typu „z górki na pazurki”, a także do przeciągania liny z panem Rafałem. Pomimo deszczów padających przed dniem wycieczki, w samym terminie wyprawy pogoda była wspaniała – tak samo jak humory dzieci.
Zapraszamy na kolejne wyprawy!


