30 września odbyła się wycieczka w Rudawy Janowickie. Pogoda była słoneczna i zachęcała do wędrówek. Po wyjściu z pociągu ustaliliśmy na mapie przebieg naszej podróży, a pani Kasia opowiedziała nam o pochodzeniu nazwy tych gór oraz o tym, co je charakteryzuje.
Następnie wspięliśmy się do ruin zamku Bolczów. Na miejscu mogliśmy poznać historię zamku i pospacerować po jego pozostałościach. Stamtąd udaliśmy się do Rozpadłej – majestatycznej skały, która wygląda, jakby pękła na pół. Przecisnęliśmy się przez jej szczelinę (na szczęście byliśmy przed obiadem!) i ruszyliśmy w stronę zalanego kamieniołomu, przy którym zaplanowaliśmy najdłuższy postój.
To właśnie tam odbył się pokaz rozpalania ognia za pomocą drewnianej podkładki, kijka i „łuku”. Dzieci mogły nawet same spróbować wzniecić ogień tą metodą. Ugotowaliśmy również zupę, tak zwaną „betoniarkę”, która mimo niezbyt zachęcającej nazwy okazała się bardzo smaczna – świadczyły o tym liczne prośby dzieci o dokładkę.
Po odpoczynku wyruszyliśmy w drogę powrotną. Trasa całej wycieczki wiodła przez lasy, w których grzybów było w bród, a pragnienie można było ugasić w górskim strumyku.
Wróciliśmy zmęczeni i w trakcie powrotnej podróży pociągiem poniektórzy z nas ucięli sobie drzemkę. Wycieczkę zdecydowanie można uznać za udaną, skoro na koniec dało się usłyszeć pytanie: „To gdzie jedziemy następnym razem?”.

